Międzynarodowy Dzień Wody

Każdego roku 22 marca obchodzony jest Światowy Dzień Wody. Hasło tegorocznego dnia to Doceń wodę. W dobie szalejącej pandemii COVID-19, to docenienie wody ma szczególne znaczenie. Jeszcze bardziej widać jak ważna jest woda dla naszego życia i zdrowia publicznego i jakie znaczenie ma zagwarantowanie każdemu człowiekowi dostępu do wody i warunków sanitarnych. 11 marca 2020 roku Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła COVID-19 globalną pandemią. Wirus COVID-19, rozprzestrzeniając się na prawie wszystkie kraje na świecie, zaraził miliony ludzi. Oprócz wprowadzania ograniczeń w podróżowaniu i zachęcania do dystansowania się, pracownicy służby zdrowia wielokrotnie stwierdzali, że mycie rąk jest jednym z najważniejszych kroków w opanowaniu rozprzestrzeniania się wirusa. Dostęp do czystej wody i odpowiednich urządzeń do mycia rąk nie jest jeszcze rzeczywistością dla miliardów ludzi na całym świecie. W 2020 roku mija dziesięć lat, odkąd ONZ uznało dostęp do wody i warunków sanitarnych za podstawowe prawo człowieka. Wirus COVID-19 pokazuje, dlaczego woda i urządzenia sanitarne muszą być dostępne, aby nasze społeczności były bezpieczne, zdrowe i prosperowały. Na całym świecie wiele osób walczy o dostęp do bezpiecznej, czystej i niedrogiej wody. Trzy czwarte gospodarstw domowych w krajach rozwijających się nie ma dostępu do wystarczającej ilości wody. Nawet na obszarach z dostateczną infrastrukturą wodną, działania polityczne nadal narażają wiele osób na ryzyko zarażenia się wirusem właśnie z powodu braku dostępu do wody i urządzeń sanitarnych. W Afryce Południowej gmina Kapsztad kontynuuje politykę odłączania wody, odcinając mieszkańcom dostęp do wody pomimo pandemii. Jak podaje Food and Water Watch, odcięcia dopływu wody są ogromnym problemem w USA, pozostawiając nawet 15 milionów Amerykanów bez bieżącej wody. Dziewięćdziesiąt amerykańskich miast zawiesiło odcięcia wody, aby pomóc w walce z koronawirusem, w tym Detroit, gdzie odcięcia wody stały się kryzysem, który dotyka prawie 12000 osób każdego roku. Moratoria na odcięcia są słuszne i musimy dążyć do ich trwałości, tak aby nikt nie musiał obejść się bez bieżącej wody, bez względu na lokalizację, status ekonomiczny czy okoliczności. W różnych krajach pojawiły się różne strategie przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Ale ta strategia, która przyjęła się wszędzie jest prosta i może być wykonana przez każdego: „Myj ręce wodą i mydłem przez co najmniej 20 sekund”. Ta rada bierze obfite zasoby bezpiecznej wody za pewnik, ale w wielu częściach świata, czysta świeża woda nie jest gwarantowana. Tam, gdzie jest, może jej brakować. Co się stanie w takich miejscach, jeśli pandemia będzie się nasilać, a potrzeba zapewnienia odpowiednich warunków sanitarnych będzie coraz pilniejsza? Według Światowej Organizacji Zdrowia częste i dokładne mycie rąk może pomóc zmniejszyć ryzyko zachorowania na choroby zakaźne, takie jak COVID-19. Tymczasem światowe statystyki za 2017 rok wykazały, że złe warunki sanitarne i ograniczony dostęp do urządzeń do mycia rąk przyczyniły się do około 1,5 miliona zgonów. Prawie 2,2 miliarda ludzi żyje obecnie bez bezpiecznie zarządzanych punktów poboru wody, a około 22% placówek opieki zdrowotnej w krajach najsłabiej rozwiniętych nie posiada podstawowych usług wodnych. Czysta woda i higiena to absolutne minimum potrzebne do zwalczania rozprzestrzeniania się koronawirusa. Ale w Afryce Subsaharyjskiej jak informuje Bank Światowy około 75% ludzi mieszkających tam na obszarach wiejskich mieszka w domach, w których brakuje odpowiednich urządzeń do mycia rąk. Jedna organizacja charytatywna działająca w zachodniej prowincji Kenii stwierdziła, że 95% odwiedzonych gospodarstw domowych nie miało dostępu do bieżącej wody. Od jakiegoś czasu wiadomo, że kraje, w których nie ma niezawodnego systemu zaopatrywania wszystkich w wodę, są bardziej narażone na choroby zakaźne. Śmiertelność z powodu biegunki w 2017 r. Była najwyższa w Afryce Subsaharyjskiej i Azji Południowej. Tutaj niebezpieczna woda pitna i złe warunki sanitarne były najważniejszymi czynnikami ryzyka rozwoju choroby u osób w wieku 70 lat i starszych. Podobnie 72% zgonów z powodu biegunki wśród dzieci poniżej piątego roku życia w 2016 r. Było spowodowanych niebezpieczną wodą, głównie w krajach południowej Afryki narażonych na suszę. Ale nawet miejsca z dostatecznym zapasem czystej wody mogą być narażone na nieznośny wysiłek, ponieważ częste mycie rąk staje się niezbędne. W Jordanii, gdzie w 2015 r., ponad 93% ludzi miało dostęp do czystej wody, urzędnik sektora wodnego niedawno oświadczył, że popyt na wodę wzrósł o 40%, odkąd rząd nakazał ludziom pozostanie w domu w ramach ogólnokrajowej godziny policyjnej. Nagły wzrost zapotrzebowania na wodę w krajach, w których podaż jest już napięta, może spowodować powszechne niedobory. Ale w miejscach, gdzie nie ma regularnego, bezpiecznego zaopatrzenia w wodę, ryzyko infekcji może wzrosnąć. Podobnie jak COVID-19, niedobór wody jest problemem globalnym, który wymaga wspólnych działań. Nie ma pilniejszego czasu na zajęcie się światowym kryzysem wodnym niż teraz, kiedy ludziom nieustannie przypomina się o używaniu wody do walki z rozprzestrzenianiem się wirusa. Kryzys zdrowotny COVID-19 nauczył nas do tej pory, że wspólne działanie to właściwy sposób rozwiązania powszechnego problemu, jeśli nie jedyny. Niech wybuch COVID-19 przypomni nam wszystkim, jak ważna jest bezpieczna bieżąca woda w utrzymaniu nas w zdrowiu, i pomyśleć o tych, którzy nie mogą liczyć na to, że zawsze płynie. Zagwarantowanie wszystkim praw do czystej wody i higieny jest pilnym żądaniem globalnej sprawiedliwości, ale ma również zasadnicze znaczenie dla przygotowania świata do przeciwstawienia się przyszłym pandemiom.